Festiwal w Indiach. Dużo ludzi, dużo kolorowego pyłu, dużo głośnej muzyki, dużo tańców... Wszystkiego dużo.

Sytuacja ze zdjęcia: najpierw jedzie ciężarówka z zestawem głośników wypuszczających na pełną moc transową muzykę. Za nią korowód ludzi sypiących proszkami. Zatrzymali się, a młoda dziewczyna ubrana na żółto była otumaniana w bliżej nieokreślony sposób (coś dziwnego musiało być w tych dzbanach widocznych po prawej), po czym tańczyła pośrodku ludzi, ledwo utrzymując równowagę. Po jakiś 5-10 minutach poszli dalej... A ja do tej pory nie wiem o co chodziło :)

Komentarze