Dworzec w Delhi jest wybitnie ciekawym miejscem. Samo kupowanie biletów to dłuuuga opowieść (jest osobna kasa dla turystów, chyba celowo bardzo słabo oznaczona, a wszyscy dookoła próbują wcisnąć Ci o wiele droższe turystyczne pakiety), a to co tam się dzieje jest praktycznie nie do opisania.

Niesamowita ilość ludzi, biednych, bogatych, zdrowych, chorych, śpiących, biegających, starych, młodych... No i te pociągi, przy których wszelkie narzekania na nasze swojskie PKP są jakąś absurdalną pomyłką ;-)

Pan z tego zdjęcia siedział tak dość długo, a całość scenerii powodowała, że nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem tego zdjęcia, choć to był pierwszy dzień w Indiach i jeszcze trochę się krępowałam celować w ludzi z obiektywu ;-)

Komentarze