Wat Arun -- Świątynia Wschodu Słońca -- moja ulubiona tajska świątynia. W sumie nie wiem, co jest w niej takiego wyjątkowego, ale zrobiła na mnie o wiele większe, a może po prostu kompletnie inne, wrażenie niż reszta. Ma jakiś lekko tajemniczy klimat.

A właśnie w tej chwili przeczytałam, że w zeszłym roku zamknęli ją na 3 lata ze względu na prace konserwatorskie. Czyli Tajlandia 2012 była dobrym wyborem :)

Komentarze