Stacja kolejki bieszczadzkiej w Balnicy.

Jedno z tych zdjęć, które zrobiłam pomimo zmęczenia i totalnego dyskomfortu fizycznego. Po wielogodzinnym marszu w deszczu, gradzie, totalnie przemoknięta i zziębnięta, z wodą chlupoczącą w butach wróciłam w to miejsce po tym, jak tylko zostawiłam plecak w schronisku. Dobrze, że było to tuż za rogiem, bo taka mgła nie zdarza się często i takich okazji nie wolno przegapiać :)

Komentarze