Uliczki Varanasi. Temat szeroki jak Ganges w tym miejscu. Stara część miasta to niesamowita plątanina wąziutkich uliczek i przesmyków, gdzie czasem i motor się nie przeciśnie. Ale krowa zastawi przejście bez problemu, oczywiście ;-)

Pominę kwestię czystości, ilości śmieci i wszelakich odchodów (choć trzeba przyznać, że bywały momenty, kiedy dane fragmenty nawet wyglądały na sprzątnięte -- wystarczało to tak na 2-3 godziny ;-)), ale naprawdę warto się w nie zapuścić. I jakoś dziwnym trafem zawsze się wychodzi tam gdzie powinno. A jak nie, zawsze jest pewny kierunek -- w dół do rzeki i stamtąd można próbować od nowa trafić tam, gdzie się chce...

Komentarze

27.01.2014 13:19:43 Pikusław Kojarzy mi się z jednym zdjęciem McCurry'ego http://photos.stevemccurry.com.s3.amazonaws.com/sites/default/files/gallery/INDIA-10720.jpg Chociaż nazwałbym je antyzdjęciem tamtego. Tu jest płeć piękna, osoba dorosła, nie biegnie, kadr pionowy, bardziej monochromatyczna że tak powiem paleta barw. ;)
27.01.2014 23:13:16 najeli Wiesz.. być porównaną do McCurry'ego w jakikolwiek sposób to już zaszczyt sam w sobie :)