Szczerze nienawidzę prasowania. Pomimo nowoczesnego żelazka na prąd. Choć naprawdę wstydzę się tego, jak patrzę na to zdjęcie ;-)

A pani nie była odosobniona w swoim kunszcie, taki widok (tylko najczęściej mniej fotogeniczny) można było zauważyć w wielu punktach miasta.

Komentarze