Sentymentów ciąg dalszy - dziś ta wieża już nie istnieje...

Dziś będzie sentymentalnie - na zdjęciu Dubar Square w Kathmandu. 25 kwietnia to wszystko legło w gruzach w czasie trzęsienia ziemi.

Smutek, po prostu smutek...

Mogłaby być już ta wiosna w pełnej krasie...

Góry, las, samotny domek, ładne światło... pocztówek ciąg dalszy :)

Pocztówek ze Szwajcarii ciąg dalszy. Tym razem domek z sówką :)

Cóż rzec... czasem trzeba "cyknąć" pocztówkowy widoczek w takich okolicznościach przyrody ;-)

I jeszcze jedno ujęcie dworca w Zurychu, tym razem w stronę torów.

Dość ciekawe jest to, że pociągi przyjeżdżają i odjeżdżają w tym samym kierunku.

Jakoś tak jest, że jak człowiek podróżuje to z czasem tęskni do domu. A jak zostanie uziemiony w tym domu jakimś antybiotykiem, to tęskni za podróżami...

Dlatego dziś sentymentalnie dworzec w Zurychu :)

Dziś przedstawiam lizbońskiego kota. W tle elewador Boca, który zaraz ruszy w dół brukowanej uliczki.

To jest niesamowite, jak tramwaje jeżdżące po Lizbonie od ponad wieku, nadal pasują do jej krajobrazu. Jakby czas się zatrzymał w miejscu. Może dlatego też ludzie tu ciągle znajdują czas, żeby po prostu siąść przy stoliku na ulicy z filiżanką kawy lub kieliszkiem wina i po prostu popatrzeć na świat...

Nie wiem dlaczego jeszcze na tej stronie nie opublikowałam tego zdjęcia. Powinno się tu już znaleźć dobre 2 lata temu. Po drodze zdążyło być opublikowane w Practical Photography - ktoś je znalazł na portalu 500px.com, wisi u mnie w pracy i na paru ścianach u różnych ludzi...

Jedno z tych zdjęć, gdzie po prostu był ten właściwy moment. Nie było naładowanej baterii, która padła po kilkunastu minutach, nie było tak naprawdę planu, było niespotykanie puste molo w sobotni, wcale nie tak wczesny, poranek i piękne światło. Mam takie nieodparte wrażenie, że jakbym jeździła w to miejsce co tydzień, żeby złapać takie ujęcie, to by mi się to latami nie udawało. A tak.. po prostu jest. I bardzo je lubię :)

Kolejny "typowy" lizboński widok - takie schody są tam za co drugim rogiem.

Standardowy lizboński widoczek - brukowane wąskie uliczki z tradycyjnym tramwajem w cieniu kolorowych kamieniczek. Tylko kota brakuje ;-)

Jedną z charakterystycznych budowli w Alfamie, dzielnicy Lizbony, jest Panteon. Widoczny z wielu miejsc z różnej perspektywy wpisuje się na stałe w ten krajobraz.

Tu widoczny nad dachami typowej zabudowy w tym rejonie.

Torre Vasco da Gama. Pod słońce, bo tak się zdjęć nie powinno robić ;-)