Wschód słońca w górach. Zawsze piękny, nawet jak jest -16 stopni, a Ty wybiegasz w czymkolwiek narzuconym na to, w czym spałeś.

Tak się zaczął mój 2016 rok. Oby w dalszym ciągu zapewniał takie piękne wrażenia :)

Wspominkowo - z drogi do Hemis... Ciągnie mnie w świat trochę ostatnio... :)

Widok ze Szpiglasowej Przełęczy.

"Gór mi mało i trzeba mi więcej

Żeby przetrwać od zimy do zimy

Ktoś mnie skazał na wieczną wędrówkę

Po śladach, które sam zostawiłem"

W takie dni jak dziś, kiedy najpierw jest mokro i mglisto, a potem zimno i ciemno, takie obrazki dają nadzieję, że kiedyś znowu wyjdzie słońce, zrobi się ciepło, a nam będzie dane iść w góry ^^

Słoneczny poranek nad Morskim Okiem. Idealna pogoda na zakończenie w większości pochmurnego i mglistego wyjazdu :)

Rośnij silny i kolorowy nawet w niekorzystnych warunkach!

(ze szlaku między Morskim Okiem a Szpiglasową Przełęczą)

Źółty szlak z Morskiego Oka na Szpiglasową, jeszcze przed odbiciem na czerwony na Wrota. Z widokiem na Mnicha.

Widok z Wrot Chałubińskiego - jedyna rzecz, dla której warto wspinać się ślepym szlakiem po kamiennych schodach ;-)

Tatry są piękne nie tylko tam w górze, ale także pod stopami :)

Widok ze schroniska w Morskim Oku na wspomniane Morskie Oko. W moim ulubionym stylu -- prosto w słońce :)

Żółty szlak z Przełęczy Szpiglasowej do Morskiego Oka. Jeden z przyjemniejszych jakim miałam okazję chodzić w Tatrach.

Znów jesień idzie...

Widok na Szpiglasowy Wierch ze Szpiglasowej Przełęczy. Bo przecież nie powinno się robić zdjęć pod słońce ;-)

Jak się zbyt długo nie wyjeżdża w góry, to potem wszystko przypomina, że się w te góry trzeba wybrać... ;-)